2015-01-25

Roxi - Roksana Kularska Król - wystawa malarstwa z cyklu 'Królowe Nocy'

 
- To jest taka moja bajka. Moje bohaterki to kompilacja kobiety dojrzałej, dziecka i kolorowego ptaka - mówi Roxi. Jej bohaterki to Królowe Nocy  i Stworzycielki z Kazimierza Dolnego.  Królowe reprezentują kuszący świat rozpusty, do którego Roxi zaprasza łudząco niewinnie.

Malarstwu Roxi przypisuję dwa porządki. Dnia i nocy. Dzień jest kazimierski. Noc - łódzka.

Atrakcyjność poddana w wątpliwość

- Królowe zaczęłam malować w Kazimierzu Dolnym. Było to w 2010 roku - opowiada Roxi. To trzy lata po tym, gdy obroniła dyplom na Wydziale Edukacji Wizualnej ASP w Łodzi.
 
Dyplomowym cyklem "Rodzina Barbie" zakwestionowała atrakcyjność popularnej lalki (z fragmentów ciała Barbie i jej partnera Kena stworzyła fotograficzne kolaże - układy nóg, rąk tworzą rysunek robactwa). Poddała w wątpliwość świat wykreowany przez firmę Matel - świat imitujący rzeczywistość dorosłych. Jej wyidealizowaną formę.
 
Dlatego w swoim malarstwie zwróciła się ku rzeczywistości. - Inspirują mnie głównie ludzie na ulicy. Podsłuchane przez przypadek rozmowy - mówi artystka.
 
Kazimierskie Stworzycielki
 
Kazimierski rynek Roxi jest zdominowany przez kobiety. Patrzy na nie z ciekawością. Nakłada filtr, dzięki, któremu modelki zyskują siłę i bajkową postać. W tej infantylizacji i uproszczonej formie widać bardzo dojrzałą umiejętność obserwacji i nazwania (namalowania) innego.
 
Kazimierskim Stworzycielkom - bo tak je Roxi nazywa - przypisuje łagodność. A jednak wywołują niepokój. Towarzyszą im psy. Z wyraźnie zarysowanymi zębami strzegą porządku małego miasteczka.


Infantylizm i dziwkarskość

Porządku Łodzi strzegą nie tylko psy. Ale i Królowe Nocy. W tym mieście - trzecim w Polsce pod względem ilości mieszkańców - na 10 mężczyzn przypada 12 kobiet. Tym miastem władają Królowe Nocy.
 
Roxi swoje bohaterki wydobywa z cienia. Z mrocznych zakamarków łódzkich ulic. Balansują na granicy tego, co perwersyjne i tego, co bajkowe. W obfitości swoich ciał przywodzą na myśl archetypiczny wizerunek matki. Jednak skąpy ubiór, szare, ciężkie powieki, agresywnie zarysowane zęby, kwestionują pierwsze wrażenie. - One przede wszystkim niosą w sobie paradoks. Coś mocno gryzącego się. Infantylizm i dziwkarskość - opisuje autorka.
 
Forma to kamuflaż
 
Postaci z obrazów są posągowe, bryłowate. To Boginie Matki. Są płodne, obfite. Podobnie jak bohaterki obrazów Fernando Botero. W tej obfitości nie ma jednak delikatności kolumbijskiego malarza. Roxi operuje miękkimi formami, ale rysuje je zdecydowaną kreską i zdecydowanym kolorem.
 
Kolor i umowność świata Roxi przypomina malarstwo Fridy Khalo. Intensywność barw oraz kontrast tworzą wesoły kolaż. - Kolor to kamuflaż. Za nim mogę się ukryć. Mogą ukryć się moje Królowe - wyznaje artystka.
 
Kuszący świat rozpusty
 
Jej słowa wyjaśniają, dlaczego ten z pozoru banalny rysunek, jest podszyty niepokojem. Wynika on z nieoczywistości przedstawianych postaci. Królowe wydają się za dziecięce, by być w pełni dorosłe. Za dojrzałe, żeby określić je jako dziecięce. Są erotyczne.
 
- Na studiach inspirowałam się ekspresjonizmem niemieckim. Myślę, że on ukształtował moją osobowość – mówi Roxi. Prawdopodobnie stąd wrażenie, że poruszamy się wśród "odrzuconych". Królowe nocy, to prostytutki. To postaci z łódzkich barów. Obiekty mrocznych, seksualnych fantazji. Reprezentują kuszący świat rozpusty, do którego Roxi zaprasza łudząco niewinnie.
 
Kadry niekończącej się narracji

W pracach Roxi Paradoxi można doszukać się odniesień do świata popukultury. Artystka z dziecięcą fantazją oswaja koszmary senne znane z horrorów, czy filmów Davida Lyncha. Umowność rysunku przywołuje na myśl komiksy. Konsekwencja w budowaniu narracji – żaden z obrazów nie wydaje się osobnym dziełem, ale efektem ciągu zdarzeń – sprawia, że wchodzi się w osobny świat. Każdy obraz, jest jak kadr niekończącej się narracji. 
Roksana Kularska- Król ( ur. 1982 , Kielce) ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi w roku 2007 otrzymując dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Malarstwa prof. Ryszarda Hungera, który następnie nominowany był do nagrody za najlepszy dyplom roku 2007 ASP w Łodzi. Poza malarstwem zajmuje się ilustracją i fotografią. Wraz z mężem Sebastianem tworzy duet artystyczny robosexi. Obszary ich działań to: obiekt,  instalacja, video, performance. W roku 2014 duet robosexi otrzymał  Stypendium Artystyczne Prezydenta Miasta Łodzi( projekt Labirynt). W swoim dorobku ma kilka wystaw indywidualnych oraz zbiorowych.



Roksana Kularska - Król, Radość Latania
Roksana Kularska Król, Radość Latania 

Roksana Kularska Król, Królicza Historia
Roksana Kularska Król, Królicza historia 

Roksana Kularska Król

wernisaż wystawy Roksany Kularskiej Król - 25 marca 2015 r.godzina 18.30 Grand Hotel w Łodzi ul. Piotrkowska 72

wywiad z Roksaną Kularską - Król 
http://www.lumarte.eu/wydarzenia/roksana-kularska-krol-opowiada-lumarte-o-niezwyklych-zdarzeniach-w-kazimierzu-dolnym-krolowych-n-n39
printy z prac artystki
 http://www.lumarte.eu/roksana-kularska-krol-a70

tekst:Joanna Łopat 


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Machina zwana wyobraźnią. Rozmowa z Julią Borzucką
2016-09-05

Machina zwana wyobraźnią. Rozmowa z Julią Borzucką

Wystawa wydruków fine art ● Tytus Brzozowski ● 2016
2016-11-14

Wystawa wydruków fine art ● Tytus Brzozowski ● 2016

Nadwiślańskie, kolorowe sny. Rozmowa z Tytusem Brzozowskim
2016-09-09

Nadwiślańskie, kolorowe sny. Rozmowa z Tytusem Brzozowskim